czwartek, 12 stycznia 2012

Henryk Sienkiewicz - Ogniem i mieczem

Autor: Henryk Sienkiewicz
Tytuł: Ogniem i mieczem
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Ilość stron: 844



     Po powieść Henryka Sienkiewicza pt. Ogniem i mieczem sięgnęłam pewnego zimowego wieczoru, chociaż trafniej byłoby to nazwać przedzimiem, w celu przypomnienia sobie lektur, które niegdyś mnie zauroczyły. Tak się składa, że nie zawsze byłam wielbicielką Sienkiewiczowskiej prozy. O ile moje pierwsze spotkanie z tym autorem było udane, to później wielokrotnie przestrzegana przed Krzyżakami, podchodziłam nieco sceptycznie do tej książki. I patrząc na to wszystko z boku, to właśnie początkowe nastawienie sprawiło, że nie odebrałam owej historycznej powieści tak jak powinnam. Postanowiłam zatem przypomnieć sobie, dlaczego stało się tak a nie inaczej, i po ponownym zagłębieniu się w lekturę Krzyżaków, stwierdziłam, że twórczość tego pisarza niezmiernie przypadła mi do gustu, dlatego sięgnęłam po kojne jego dzieło - pierwszą część Trylogii.

     Ogniem i mieczem opowiada o dziejach Polaków podczas powstania pod wodzą Chmielnickiego. Jego samego mamy okazję poznać już w pierwszych rozdziałach, aczykolwiek jest to dopiero pobieżny wgląd w niebywale rozwiniętą postać. Tłem drugoplanowym jest miłość Jana Skrzetuskiego, mężnego rycerza, oraz Heleny Krucewiczówny. Przyznam, że to właśnie ten aspekt sprawił, że książka zyskiwała dodatkowy atut. Uwielbiam powieści, w których akcja nie jest skupiona wokół jednego punktu, lecz rozbiega się w wielu kierunkach. W Ogniem i mieczem tak właśnie jest. Powstrzymywałam się, żeby nie zajrzeć na ostatnią stronę, bo chociaż bardzo dobrze znam historię, to pragnęłam odkryć nowe sytuacje towarzyszące rozwojowi uczucia hardych państwa.

     Już po pierwszych stronach powieści, fabuła zdaje się pochłaniać czytelnika. Gdyby ktoś przed sięgnięciem po tę pozycję, powiedział mi, że arcydzieło literatury zauroczy mnie na tyle, że będę miała ochotę na więcej, to wyśmiałabym go. W książkach, które niegdyś czytaliśmy możemy dostrzec coraz to inne tło towarzyszące rozwojowi akcji. Ja dzieje w Ogniem i mieczem doskonale znałam, to z filmu, to z lekcji, lecz mimo wszystko śledziłam z zapartym tchem postępowania Skrzetuskiego. Ten mężny człowiek od razu przysposobił sobie moją sympatię. Podążałam wraz z nim przez bory, lasy, byleby tylko odnaleźć ukochaną Helenę. I kiedy już mężczyzna został pozbawiony nadziei, pragnęłam go pocieszyć. Nieczęsto tak bardzo przywiązuję się do poszczególnych postaci. Zazwyczaj ma to miejsce w wielostronicowych seriach, typu Harry Potter, lecz tu, mimo iż powieść liczy zaledwie 844 strony, żywiłam przyjazne uczucia niemalże do każdego z bohaterów, także i niepokornego Kozaka. Mówiąc tylko, mam na myśli fakt, że nie spostrzegłam, kiedy skończyłam Sienkiewiczowskie dzieło.

     Podsumowując, powieść Sienkiewicza polecam absolutnie każdemu. Począwszy od pasjonatów historii, po złaknionych nowych przygód niedowiarków, że książka historyczna potrafi zdobyć tak wielką sympatię czytelnika. Podążając przez długie opisy, rozkoszne wysnucia zatartych wątków na wierzch, będziemy w stanie odbyć podróż w nieprzebrane motywy literackie; w Ogniu i mieczu kryją się bowiem zarówno wątki podróżnicze, miłosne, jak i dotyczące domu, za który Polacy tak chwacko walczyli. Jedno trzeba przyznać Henrykowi Sienkiewiczowi - dokonał tego, co zamierzał, stworzył powieść pokrzepiającą serca patriotów.


Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wyd. Zielona Sowa, za co serdecznie dziękuję.
 

13 komentarzy:

  1. "Ogniem i mieczem" było ostatnią częścią Trylogii, przeczytaną długo po "Potopie" i 'Panu Wołodyjowskim", czasem niektóre książki muszą poczekać by je docenić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całej Trylogii najbardziej ukochałam Pana Wołodyjowskiego za Zagłobę, Baśkę - hajduczka i ten wąsik. Do dziś trudno mam przeboleć zakończenie tej powieści. Ogniem i mieczem też złe nie jest, jak na polską powieść historyczną.

      Usuń
  2. Niestety nie przebrnęłam przez tą lekturę i szczerze powiem nie żałuję, choć nie mówię, że w przyszłości nie dam jej kolejnej szansy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznaję, jeszcze nie przeczytałam Trylogii. Jednak na pewno to zmienię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz czytałam Trylogię mając 12 lat i niezmiernie do gustu przypadły mi opisy Dzikich Pól :) jednak najbardziej lubiłam zawsze Potop - Pan Wołodyjowski, zwykle mocno przypadający do serca dziewczynom, dla mnie był zbyt gorzki i smutny.

    Książka rzeczywiście pokrzepiająca polskie serca i ucząca patriotyzmu, do tego wbrew pozorom i objętości wg mnie łatwo się czytająca - nie można jednak zapomnieć, że jednocześnie nie przedstawia wiernie prawdy historycznej.

    W przypadku świadomej osoby, która sobie z tego zdaje sprawę swoją rolę powinna jednak spełniać idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam jak cała trylogia mnie wciągnęła. Czas chyba ją sobie przypomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tego co się orientuję, Ogniem i Mieczem, będzie moją lekturą szkolną, więc nie ominie mnie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Za Sienkiewiczem nie przepadam, jednak to klasyka - będę się musiała zapoznać :).

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka "Ogniem i mieczem" była niedawno moją lekturą w szkole, ale nie przeczytałam jej nawet do połowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta lektura jeszcze przede mną, ale właściwie wszyscy wyrażają się o niej pochlebnie. Myślę, że nie będę się z tą pozycją nudzić :D

    OdpowiedzUsuń
  10. O nie... Nie czytałam "Ogniem i mieczem" i czytać jak na razie nie zamierzam... Szkoła skutecznie zniechęciła mnie do takich klasycznych lektur :) Chociaż nie wykluczam, że kiedy już będę starsza, może przeczytam?

    OdpowiedzUsuń
  11. "ogniem i mieczem" mam w planach odkąd obejrzałam film, czyli od jakiś 10 lat... ciągle nie mam kiedy, bo na przeszkodzie stoi tyle innych powieści, ale kiedyś sięgnę, na pewno ;)

    Pozdrawiam i zapraszam również do mnie:
    kacikzksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany, ale to jest długie! :D Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, ale też trochę się jej boję... Muszę się jak najszybciej zmotywować :)

    OdpowiedzUsuń